




Tradycyjna czekolada mleczna. Minimalna zawartość produktów kakaowych to 35%. Charakterystyczną cechą jest kremowy, „tłusty” smak. Czekoladki Alionka to bardzo rozpowszechnione drobne upominki od ukraińskich turystów dla pokojówek i innych pracowników obsługi w hotelach w Turcji, Egipcie, Tunezji, Wietnamie, Tajlandii, Chinach i tak dalej.
Ale... to nie wszystko. Alionka to czekolada z historią. A oto i ta historia:
Na początku lat 60. rząd ZSRR opracował nowy program żywnościowy. Szczególną uwagę zwrócono na stworzenie nowej czekolady dla dzieci - mlecznej. Doprowadzenie receptury do idealnych proporcji zajęło dwa lata. Czekolada była produkowana jednocześnie w kilku fabrykach czekolady. Ta mleczna czekolada nazywała się Alionka , skrót od Aliona. Pochodzenie tego imienia do dziś pozostaje zagadką, nawet jeśli legenda głosi, że pochodzi od imienia córki pierwszej kosmonauty Walentyny Władimirowej Tereshkovej, a nawet od córki Jurija Gagarina.
Pierwszą fabryką, która wprowadziła na rynek czekoladę, była cukiernia Babaiev. Opakowanie przedstawiało małą dziewczynkę w niebieskim szaliku; Opakowania przedstawiały jedną, małą dziewczynkę z konewką, a drugą małą dziewczynkę z psem i małym królikiem.
Po pierwszej ocenie fabryka czekolady zdecydowała się opracować własny portret Alionki. Początkowo proponowano, aby ponownie zapakować przedstawienie małej Alionuszki, wyjętej z rosyjskiej opowieści i namalowanej przez Wiktora Wasniecowa, ale ten pomysł okazał się skomplikowany.
Wreszcie w 1965 roku dyrektorzy fabryki czekolady ogłosili konkurs fotograficzny małej dziewczynki w gazecie Le Soir w Moskwie, zdjęcie to miało zainspirować ekskluzywną dekorację opakowania wafli ich mlecznej czekolady.
Alexandre Guerinas, fotograf z zawodu i korespondent foto z fabryki czekolady October Rouge, wziął udział i wygrał konkurs fotografią swojej ośmiomiesięcznej córki. Ale to zdjęcie odniosło sukces już kilka lat wcześniej. Rzeczywiście, w 1961 roku Alexandre Guerinas przesłał go już w ramach wystawy publikacji radzieckiej fotografii . Niedługo potem Alexandre Guerinas, wciąż z tym samym zdjęciem, wygrał konkurs na okładkę pierwszego numeru 1962 roku czasopisma Santé .
Pierwsze tabliczki "Alionki" były pakowane w tradycyjne wówczas opakowania okolicznościowe - z okazji Dnia Kobiet, Święta Pracy itp. Znana do dziś twarz dziewczynki pojawiła się na etykiecie w 1966 roku.



Tradycyjna czekolada mleczna. Minimalna zawartość produktów kakaowych to 35%. Charakterystyczną cechą jest kremowy, „tłusty” smak. Czekoladki Alionka to bardzo rozpowszechnione drobne upominki od ukraińskich turystów dla pokojówek i innych pracowników obsługi w hotelach w Turcji, Egipcie, Tunezji, Wietnamie, Tajlandii, Chinach i tak dalej.
Ale... to nie wszystko. Alionka to czekolada z historią. A oto i ta historia:
Na początku lat 60. rząd ZSRR opracował nowy program żywnościowy. Szczególną uwagę zwrócono na stworzenie nowej czekolady dla dzieci - mlecznej. Doprowadzenie receptury do idealnych proporcji zajęło dwa lata. Czekolada była produkowana jednocześnie w kilku fabrykach czekolady. Ta mleczna czekolada nazywała się Alionka , skrót od Aliona. Pochodzenie tego imienia do dziś pozostaje zagadką, nawet jeśli legenda głosi, że pochodzi od imienia córki pierwszej kosmonauty Walentyny Władimirowej Tereshkovej, a nawet od córki Jurija Gagarina.
Pierwszą fabryką, która wprowadziła na rynek czekoladę, była cukiernia Babaiev. Opakowanie przedstawiało małą dziewczynkę w niebieskim szaliku; Opakowania przedstawiały jedną, małą dziewczynkę z konewką, a drugą małą dziewczynkę z psem i małym królikiem.
Po pierwszej ocenie fabryka czekolady zdecydowała się opracować własny portret Alionki. Początkowo proponowano, aby ponownie zapakować przedstawienie małej Alionuszki, wyjętej z rosyjskiej opowieści i namalowanej przez Wiktora Wasniecowa, ale ten pomysł okazał się skomplikowany.
Wreszcie w 1965 roku dyrektorzy fabryki czekolady ogłosili konkurs fotograficzny małej dziewczynki w gazecie Le Soir w Moskwie, zdjęcie to miało zainspirować ekskluzywną dekorację opakowania wafli ich mlecznej czekolady.
Alexandre Guerinas, fotograf z zawodu i korespondent foto z fabryki czekolady October Rouge, wziął udział i wygrał konkurs fotografią swojej ośmiomiesięcznej córki. Ale to zdjęcie odniosło sukces już kilka lat wcześniej. Rzeczywiście, w 1961 roku Alexandre Guerinas przesłał go już w ramach wystawy publikacji radzieckiej fotografii . Niedługo potem Alexandre Guerinas, wciąż z tym samym zdjęciem, wygrał konkurs na okładkę pierwszego numeru 1962 roku czasopisma Santé .
Pierwsze tabliczki "Alionki" były pakowane w tradycyjne wówczas opakowania okolicznościowe - z okazji Dnia Kobiet, Święta Pracy itp. Znana do dziś twarz dziewczynki pojawiła się na etykiecie w 1966 roku.